środa, 29 maja 2013

ROZDZIAŁ 2

                                                     
Przez ostatnie kilka dni nie byłam w szkole. Nie wiem czemu, ale nie mogłam tam iść, do domu też nie wróciłam. Spałam u Clove dziwię się, że ona mi jeszcze pozwala u siebie spać. Kilka razy gdy włuczyłam się po mieście widziałam Eweiln, na szczęście mnie nie zauważyła. Myślałam o tym co mi powiedział... przez nią odważyłam się to zrobić. Poszłam do domu gdzie mieszkałam z rodzicami. Na obrzeżach miasta w małym żółtym domku. Do drzwi prowadziła wąska ścieżka z szarych, płowych kamieni. Klucz leżał tam gdzie zwykle. Wyciągnęłam go z wiszącej doniczki nad wejściem. Włożyłam do zamka przekręciłam dwa razy ten dźwięk wywołał u mnie dreszcz. Weszłam zdiełam buty i skierowałam się ku salonowi. Tak dawno tu nie byłam ,a jednak nic się nie zmieniło. Weszłam na piętro od razu naprzeciw schodów były drzwi do sypialni rodziców. Nadusiłam posrebrzaną klamkę. Drzwi otworzyły się z lekkim skrzypnięciem. Przypomniałam sobie jak budziłam ich rano na śniadanie. Automatycznie się uśmiecham. Siadam na łóżku i otwieram szafkę nocną. Zauważam złoty notes wielkości A5 , bardzo gruby na oko 500 stron i chyba wszystkie zapisane. Otwieram na pierwszej stronie "Dla Rebeki. W odpowiednim czasie to znajdziesz i przeczytasz to ci wszystko wyjaśni. Mama". Przewracam na następną stronę czytam kilka urywków i natychmiast zamykam. Wkładam notes do torby. I powoli oglądam znów każde pomieszczenie. Gdy weszłam do mojego pokoju serce zabiło mi szybciej. Wszystko było tak jak dawniej. Nawet stare zeszyty leżały w tym samy miejscu gdzie je zostawiłam. Podchodzę do przeszklonej półki w której stoi zdjęcie ja w wieku 5 lat, moja mama w promiennym uśmiechu i tata jak zwykle zmęczony , ale nigdy nie dawał tego po sobie poznać. Wszystko już zobaczyłam wychodzę odkładam klucze i idę. Myślałam o tym bardzo długo , ale zdecydowałam, że pójdę do mieszkania do bloku , którego nienawidzę. Mieszkanie jest małe ,ale przytulne gdyby nie wrzaski sąsiadów. Siadam na rozklekotanym, drewnianym , ale wygodnym łóżku, zakładam słuchawki i czytam t co napisała mama. Staram się rozszyfrować zawiłe pismo. Niektóre zdania są bardzo niezrozumiałe "Śledziło mnie przez ten długi czas... po co na co nie wiem... czy grozi jej niebezpieczeństwo muszę się odciąć ... dać jej życie"

1 komentarz:

  1. Pisz dalej! Jestem ciekawa co śledziło matkę głównej bohaterki ^^

    PS: Mam taką radę: przed kropkami, dwukropkami, przecinkami itp. Nie używaj spacji. Tekst wydaje się wtedy bardziej estetyczny i wlg :)
    Przemyślałabym też kwestię słowa 'nadusiła' możesz zamiast niego użyć, np. 'Nacisnęła'. Niby nie robi różnicy, ale inaczej brzmi :)
    Przynajmniej nie robisz tyle literówek co ja i nie nadużywasz 'Ok' i 'Okej' ;D

    OdpowiedzUsuń